PODSTAWOWE DANE
Imię: Paweł
Nazwisko: Bochenkiewicz
Data urodzenia: 05.07.1989
Wzrost: 198 cm
Waga: 111 kg
Pseudonim: Bochen
Numer buta: 46
Stan cywilny: Kawaler
Samochód: Toyota Corolla
Znak zodiaku: Rak
Kluby (kariera):
UTRATA DZIEWICTWA
Pierwsza bójka: Nie pamiętam. W sumie nigdy nikt do mnie nie startował. Jeśli już były jakieś „bójki” to kończyły się ostrzegawczym „liściem”.
Pierwszy dzień w szkole: W podstawówce byłem niezłym urwisem i dałem nauczycielom w kość.
Pierwsza randka: Początki gimnazjum. Jakieś spacery i inne takie, ale nie wspominam tego najlepiej.
Pierwsza dziewczyna: Zająłem się koszykówką i nie miałem czasu na dziewczyny.
Pierwszy kumpel: Od podstawówki – Latoś. Cały czas trzymaliśmy „sztamę”, razem trenowaliśmy i byliśmy bardzo blisko zżyci ze sobą.
Pierwszy mandat: Za parkowanie w Rynku. Złapali mnie „strażacy” i dostałem 100 zł + 1 punkcik. Nie ma dramatu.
Pierwsza wydana wypłata: Kupiłem laptopa.
Pierwsza „pała”: „Czarną kropkę” dostałem chyba już w przedszkolu.
Pierwszy trener: Dominik Szewczyk.
ULUBIONE
Danie: Najlepiej dużo. Gotowane mięso – wołowina albo indyk z rosołu plus gotowane warzywa.
Napój: Powerade.
Owoc: Pamelo. Duży, smakuje jak grapefruit, ale jest trzy razy większy od niego.
Alkohol: Nie piję.
Zapach: Mojej dziewczyny.
Wykonawca muzyczny: AC/DC.
Piosenka: Dire Straits – Money for nothing.
Pisarz: J.R.R. Tolkien.
Książka: Hobbit.
Film: Jestem kinomaniakiem. Najbardziej lubię fantastykę, a ostatnio podobał mi się „Kapitan Ameryka”.
Serial: Przyjaciele.
Aktor: Sean Connery.
Aktorka: Monica Bellucci.
Numer: 11.
Kolor: Czerwony.
Miejsce we Wrocławiu: Fontanna przy Hali Stulecia.
Zwierzę: Goryl.
Sport poza koszem: Kulturystyka.
Bohater z dzieciństwa: Popeye.
Marka butów: Nike.
Miasto: Wrocław.
Sportowiec polski: Maciej Zieliński.
Sportowiec zagraniczny: Michael Jordan.
Pora roku: Lato.
Kabaret: Ani Mru-Mru.
Gra komputerowa: Kiedyś strategie, teraz Mortal Kombat
Szkolny przedmiot: WF. W gimnazjum nawet sam prowadziłem.
TRUDNY WYBÓR
Brunetki czy blondynki? Brunetki.
Długie nogi czy duże piersi? Długie nogi.
Morze czy góry? Morze.
Domator czy imprezowicz? Zależy od sytuacji. Wolę siedzieć w domu z dziewczyną, ale jak trzeba wyjść to nie ma problemu.
Bluza czy sweter? Z dziewczyną założę sweter, na mecz zdecydowanie bluzę.
Pepsi czy cola? Cola.
Real Madryt czy FC Barcelona? FC Barcelona.
Boston Celtics czy LA Lakers? Boston Cetlics.
Kara śmierci czy dożywocie? Dożywocie.
Od przodu czy od tyłu? Od tyłu.
Koszykówka w hali czy na ulicy? Lubię grać w streetballach, ale więcej czasu spędzam w hali.
Kobe Bryant czy LeBron James? Kobe Bryant.
Sushi czy kebab? Kebab.
Tydzień bez TV czy PC? Bez PC.
MISZ-MASZ
Do drużyny marzeń wybrałbym: Młodego „Bochena”, Michaela Jordana, Dennisa Rodmana, Shaqa O’Neala i Johna Stocktona.
Największe osiągnięcie: Obecność w kadrze reprezentacji Polski i uczestnictwo w Mistrzostwach Europy Dywizji B do lat 20.
Największa porażka: Nigdy w swojej kategorii wiekowej nie zdobyłem Mistrzostwa Polski, nigdy mój rocznik nie był wystarczająco mocny.
Jak się relaksujesz? Klubowa odnowa biologiczna i sen.
Najtrudniejszy mecz? W tym sezonie z pewnością wyjazdowy w Prudniku.
Z kim chciałbyś się zamienić na 1 dzień życia? Nie mam takiej potrzeby, ale jak już to z Michaelem Jordanem.
Przezwisko z podstawówki: Goryl. Na moim osiedlu cały czas wołają na mnie Goryl.
Z którą kobietą wymieniłbyś się koszulką? Z moją dziewczyną.
Co byś zmienił w koszykówce? Mniej odgwizdywanych fauli.
Czego się boisz? Dużo mam spraw na głowie – treningi, mecze, lokal, uczelnia, którą ostatnio opuszczam oraz już niedługo egzamin na menadżera sportu i zaległa fizjologia. Będzie dużo stresu i nauki.
Masz jakieś rytuały przedmeczowe? Kiedyś robiłem pompki przed meczem, a teraz nie ma rozgrzewki bez kilku wsadów. Zawsze muszę sprawdzić jakie są obręcze.
Co chcesz robić po zakończeniu kariery? Rozkręcić własny biznes, chociaż nie mam jeszcze pomysłu jaki.
Chciałbym mieć zdjęcie z: Michaelem Jordanem. Dotychczas mam zdjęcie tylko z jego pomnikiem, ale to jest do nadrobienia.