Radosław Hyży

PODSTAWOWE DANE

Radosław Hyży

Imię:Radosław
Nazwisko:
Hyży
Data urodzenia:
08.02.1977
Wzrost:
203 cm
Waga:
98 kg
Pseudonim:
Radziu
Numer buta:
49
Stan cywilny:
Żonaty
Samochód:
Honda Accord
Znak zodiaku:
Wodnik
Kluby (kariera):

  • 1994-1997 – Noteć Inowrocław (I liga)
  • 1997-2000 – Unia Tarnów
  • 2000/2001 – Czarni Słupsk
  • 2001-2003 – JDA Dijon (Francja)
  • 2003-2005 – Śląsk Wrocław
  • 2005/2006 – Turów Zgorzelec
  • 2006-2008 – Śląsk Wrocław
  • 2008/2009 – Basket Kwidzyn/KK Kastela (Chorwacja)
  • 2009-2011 – BK Prostejov (Czechy)
  • 2011 -       – WKS Śląsk Wrocław (II liga)

UTRATA DZIEWICTWA

Pierwsza bójka: Nie chce jej pamiętać, bo dostałem „bęcki”.
Pierwszy dzień w szkole:
Bardzo lubiłem szkołę, bo moja mama była zarazem moją wychowawczynią.
Pierwsza randka:
Początkowy okres randkowania chcę wymazać ze swojej pamięci.
Pierwszy kumpel:
W I, II i III klasie szkoły podstawowej miałem kolegę, z którym zawsze i wszędzie chodziłem za rękę – miał na imię Przemek.
Pierwszy mandat:
Za zbyt dużą prędkość, w drodze do nowego klubu.
Pierwsza wydana wypłata:
Kupiłem Delicje Szampańskie.
Pierwsza „pała”:
Nie dostawałem, bo byłem synem nauczycielki.
Pierwszy trener:
Profesor Lewandowski.

ULUBIONE

Danie: Czarnina i kaczka.
Napój:
Woda z cytryną.
Owoc:
Jabłko.
Alkohol:
Uwielbiam słodkie, „damskie” drinki.
Zapach:
Ciężkiej pracy w szatni.
Wykonawca muzyczny:
Słucham muzyki w zależności od humoru. Ostatnio często muzyki klasycznej, konkretnie Ludwika Van Beethovena. Czasami sięgam także po Breakout.
Piosenka:
Nie mam pamięci do tytułów.
Pisarz:
Czytam wszystko to, co podsuwa mi pod nos moja żona. Lubię też dużo czytać o Wschodzie.
Książka:
-
Film:
Uwielbiam wszystkie komedie – mądre i głupie, śmieszne i mniej śmieszne. Jestem też fanem polskiego kina.
Serial:
Drew Carey Show.
Aktor:
Żona może potwierdzić, że nie mam pamięci do nazw, utworów, aktorek, aktorów, wykonawców muzycznych.
Aktorka:
Nie mam.
Numer:
Nie mam.
Kolor:
Moja mama twierdzi, że wszystko co sobie kupuję do ubrania jest w odcieniach kolorów niebieskiego i zielonego.
Miejsce we Wrocławiu:
Ostrów Tumski.
Zwierzę:
Uwielbiam wszystkie zwierzęta, mam dwa koty.
Sport poza koszem:
Lubię oglądać wszystkie sporty. Zawsze chciałem uprawiać sporty walki.
Bohater z dzieciństwa:
Joe McEnroe, Larry Bird.
Marka butów:
Moje stopy lubią każde buty. Chociaż nie – najbardziej uwielbiam moje „franciszkanki”.
Miasto:
Generalnie nie lubię miast, choć fajne wydaje mi się każde, w którym w danej chwili mieszkam.
Sportowiec polski:
Zawsze podziwiałem sportowców dyscyplin niszowych, którzy robią niezwykle trudne rzeczy, a dostają za to grosze…
Sportowiec zagraniczny:
Im człowiek starszy, tym bardziej zdaje sobie sprawę z tego, że ci idole z lat młodzieńczych wcale nie są tacy fajni, jak nam się wydawało.
Pora roku:
Wszystkie cztery.
Kabaret:
Cezarego Pazury.
Gra komputerowa:
Jestem przeciwnikiem gier komputerowych.
Szkolny przedmiot:
WOS.

TRUDNY WYBÓR

Brunetki czy blondynki? Brunetki.
Długie nogi czy duże piersi?
Razem.
Morze czy góry?
To i to.
Domator czy imprezowicz?
Raz na dwa miesiące lubię wyjść na imprezę.
Bluza czy sweter?
Raz na jakiś czas to i to. Podobają mi się mężczyźni, którzy się dobrze ubierają.
Pepsi czy cola?
Woda.
Real Madryt czy FC Barcelona?
W koszykówkę FC Barcelona, w piłkę nożną Real Madryt
Boston Celtics czy LA Lakers?
Boston Celtics.
Kara śmierci czy dożywocie?
Dożywocie.
Od przodu czy od tyłu?
Zależy od dnia.
Koszykówka w hali czy na ulicy?
Ja bym wrócił do korzeni, czyli na ulicę.
Kobe Bryant czy LeBron James?
Kobe Bryant.
Sushi czy kebab?
Polacy, proszę was – nie jedzcie ani tego, ani tego – tylko kuchnię polską!
Tydzień bez TV czy PC?
Jedno i drugie jest złem.

MISZ-MASZ

Do drużyny marzeń wybrałbym: Marca Jacksona, Johna Starksa, Radzia Hyżego na „trójeczce”,Charlesa Oakleya, Patricka Ewinga.
Największe osiągnięcie:
Że się nie stoczyłem, choć było blisko…
Największa porażka:
Nie odbieram życia w kategoriach porażek.
Jak się relaksujesz?
W ciszy.
Najtrudniejszy mecz? Mam krótką pamięć.
Z kim chciałbyś się zamienić na 1 dzień życia?
Z jakimś naprawdę skocznym zawodnikiem, żeby w końcu poczuć jak to jest mieć głowę a obręczy.
Przezwisko z podstawówki:
Miałem bardzo dużo, ale nie będę ich przytaczał, bo były bardzo niemiłe…
Z którą kobietą wymieniłbyś się koszulką?
Kiedyś byłaby to Halle Berry.
Co byś zmienił w koszykówce?
Zawsze chciałem, aby połączono dwie dyscypliny – koszykówkę i boks.
Czego się boisz?
Z tym czego się boję, staram się walczyć.
Masz jakieś rytuały przedmeczowe?
Nie jestem przesądny.
Co chcesz robić po zakończeniu kariery?
Nic nie robić, tylko podróżować i jeść.
Chciałbym mieć zdjęcie z:
Minął mi już etap fotografowania się ze znanymi osobami. Wiele z nich poznałem i wcale nie są takie fajne.

Copyright © 2011 WKS Śląsk | web: NetSet